„Wiedza nas ochroni” usłyszałam na studiach od Aleksandry Trzeciakowskiej, pracującej z dziećmi z doświadczeniem adopcji. Pani Aleksandra wiedziała, że jako przyszłych psychologów czeka nas najprawdopodobniej wiele sytuacji ekstremalnie trudnych. Kontakt z układami nerwowymi, które będą u nas powodowały cierpienie. Bycie wyeksponowanym na czyjś chaos lub skostnienie. Pociągniecie do wiru traumy, w którym się w ogóle nie chcemy znaleźć i który nie jest nasz własny. Bycie lustrem niekoniecznie tego, co druga osoba pragnie w sobie zobaczyć.
Z roku na rok rozumiem zdanie Aleksandry Trzeciakowskiej coraz bardziej. Do pracy w tym zawodzie potrzebujemy wiedzy jako wsparcia i czasami jako tarczy. Wiedzy o sobie – kim jesteśmy i kim nie jesteśmy oraz wiedzy o mechanizmach rządzących światem wewnętrznym i zewnętrznym ludzi. To ta wiedza nas ochroni przed wpadnięciem za głęboko w czyjś zamęt.
To ekstremalnie ważne rozgraniczać, co moje, a co Twoje. W pięknych rzeczach i tych okrutnych też. Jest to możliwe – między innymi – dzięki stałemu pogłębianiu swojej wiedzy. I doświadczeń.
***
Warsztat z Heike Gattnar to nie był mój pierwszy warsztat z wpływów transgeneracyjnych na nasze tu i teraz. Był to jednak warsztat wyjątkowy.
Oto kilka myśli Heike (w bardzo wolnym przekładzie), które chcę zabrać ze sobą na dłużej:
- Sekret Somatic Experiencing – „niezadawanie zbyt wielu pytań, pozwalanie sobie na delikatne uwagi”.
- Praca włączająca poziom transgeneracyjny to praca nad przywróceniem pokoju (indywidualnie i kolektywnie).
- Nie da się rozwiązać problemu za pomocą innego problemu. Gdy w terapii pojawiają się silne emocje, nie dopytuję o sytuację, uszanowuję, że ta emocja jest.
- Mogę wpatrywać się w problemy jak w drzewa (i mieć kolizję z drzewem) albo zauważać przerwy między drzewami i tam kierować uwagę.
- Bezpieczna wieź to ubezpieczenie na życie od straumatyzowania.
- Dziecko musi się dopiero tego nauczyć, że nie jest tym samym, co jego zachowanie.
- Koherencja to współbrzmienie wewnętrznych rytmów człowieka. Ludzie też są polecani ze sobą rytmami.
- Łatwo w człowieku wznieca się historia, która nie została przez niego zintegrowana.
- Mózg nie ma bezpośredniego połączenia z prawdą lub moralnością. Mózg potrafi tylko wyjaśniać rzeczy. Trzeba być sceptycznym wobec swojego mózgu.
- Ze spotkania dwóch straumatyzowanych osób może wyniknąć wiele cierpienia, gdyż mają one stratowane granice wewnętrzne i zewnętrzne.
- Wstyd sprawia, że nie widzimy innych ludzi (projektujemy na nich nasze wyobrażenia o nich).
- Zamrożenie w jakimś uczuciu = straumatyzowanie.
- Dzięki każdemu doświadczeniu może wzrosnąć. Ale wzrost nie zawsze oznacza szczęście albo to, co łatwe.
- Jakie to byłoby dla ciebie zobaczyć swojego rodzica, który dostałby na początku życia taką troskę, jakiej potrzebował?
- Dziedziczysz po swoich przodkach potencjał, a nie ich los.
- Utrata ojczyzny nie wydarza się tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz. Czy twoi przodkowie gdziekolwiek czuli się jak w domu? Aspekt przynależności ma zawsze charakter transgeneracyjny.
- Możesz przestać wspierać swojego rodzica w sposób, którego się nauczyłeś w dzieciństwie. Ale to nie oznacza braku wsparcie. Możesz wspierać rodzica w zupełnie nowy sposób. Kim jesteś, kiedy przestajesz zaopiekowywać cierpienie swoich rodziców?
***
Heike, Imke, PSSE, piękni współtowarzysze tej trzydniowej podróży – dziękuję <3.
Sabina