- Jakie jest bazowe wykształcenie mojego psychoterapeuty? Tę informację najczęściej znajdziesz w biogramie psychoterapeuty. Możesz też o tym usłyszeć podczas pierwszej sesji. Jeśli tak się nie stało – dopytaj. I kolejne pytanie: czy informacja, jaką usłyszałeś o wykształceniu bazowym i podyplomowym psychoterapeuty uspokaja cię czy masz poczucie niedopowiedzeń/dezorientacji? Psychoterapeuta ma zawsze obowiązek dokładnie opowiedzieć ci o swoich kwalifikacjach do wykonywania tego zawodu.
- W jakim nurcie pracuje mój psychoterapeuta? Czy jest dla mnie jasne na czym polega praca psychoterapeutyczna w tym nurcie? Nie potrzebujesz doktoratu z nurtów. Potrzebujesz jednak podstawowej wiedzy, że różne nurty istnieją, mają różne umocowanie naukowe, różne reguły pracy, odmienne sposoby budowania relacji terapeutycznej. Dopytaj o to wprost terapeutę – „jak wygląda typowa sesja?”, „gdzie mogę o tym więcej poczytać?”, „jakie są mocne i słabe strony tego nurtu/metody?”. To twoje święte prawo otrzymać odpowiedź na te pytania. Zadanie ich nie jest „oporem wobec terapii”, „nieufnością”, „przejmowaniem kontroli nad terapią”. Jest zwykłym zorientowaniem się w tym, co będziecie na terapii robić i jakie są podstawy prowadzenia psychoterapii tak a nie inaczej.
- Czy znam imię i nazwisko superwizora mojego psychoterapeuty? W jakim stowarzyszeniu zrzeszony jest mój psychoterapeuta? Te informacja mogą być również do znalezienia w bio twojego terapeuty. Psychoterapeuta może ci je też przekazać podczas pierwszych sesji. Dopytaj o to, jeśli ta informacja nie wybrzmiała podczas pierwszych sesji.
- Czy sposób w jaki pracuje psychoterapeuta sprawdza się w przypadku trudności, z którą do terapeuty przychodzę? Możesz wprost zapytać o doświadczenie terapeuty w temacie, z którym przychodzisz, umocowania naukowego jego metod (wielu terapeutów pracuje różnymi metodami, więc te informacje mogą się różnić w odniesieniu do konkretnej metody), jego indywidualne podejście do terapeutycznej pracy. Praca podczas sesji jest zawsze wypadkową tego, czego terapeuta dowiaduję się na szkoleniach, jego doświadczenia i tego, czego ty konkretnie potrzebujesz. Ważne byś wiedział, w jaki sposób psychoterapeuta dostosowuje swoją pracę do ciebie.
- Czy gdy zapytam o uzasadnienie zastosowanej przez terapeutę interwencji terapeutycznej, dostaję odpowiedź, która pomaga mi zrozumieć to, co dzieje się na sesji?
- Czy z czasem trwania psychoterapii doświadczam pozytywnych skutków terapii – większej świadomości siebie i swoich mechanizmów, akceptacji rzeczy niezmienialnych i/lub zmiany w moim życiu poza terapią? Oczywiście zdarza się, że psychoterapia prowadzi przez doświadczenie emocjonalnego bólu: żałoby po przeszłym życiu, którego się nie będzie miało innego, rozżalenie na opiekunów, zrozumienie pewnych rzeczy za późno etc. Terapia to jednak praca zespołowa. Nawet jeśli cierpisz, terapeuta ma stać wtedy przy tobie murem i pokazywać, że istnieje coś więcej niż obecny ból. W terapii nie chodzi o wzmacnianie cierpienia, ale o otoczenie go sensem, współczuciem i jeśli to tylko możliwe – uruchomienie zasobów do tego, by zrobić w swoim życiu miejsce na coś więcej niż ból.
- Czy mój terapeuta trzyma się reguł etycznych związanych z kontaktem z pacjentami/klientami? Psychoterapia to szczególna sytuacja społeczna. Terapeuta nie ma prawa z tobą flirtować, traktować cię jak swojego własnego terapeutę, ujawniać informacji o tobie lub o jakimkolwiek swoim pacjencie. Nie powinien pracować terapeutycznie z osobami będącymi z tobą w bliskim kontakcie.
- Czy w przypadku kryzysów psychicznych/pogorszeń, psychoterapeuta wyraźnie reaguje na te pogorszenia?
- Czy słyszę „przepraszam”, gdy terapeuta popełnia błąd? Czy zauważenie, że coś mi nie pasuje w terapii może stać się częścią terapii i zostać na spokojnie przedyskutowane?
- Czy z czasem rozumiem coraz więcej z tego, co się dzieje na psychoterapii, czy staje się ona dla mnie coraz bardziej niezrozumiała lub nieprzewidywalna?
- Co powiedziałaby o tej psychoterapii osoba, która życzy mi najlepiej na świecie i która patrzyłaby na mnie i na moją psychoterapeutkę z boku?
- Czy wysłałabym (hipotetycznie) do tego psychoterapeuty mojego przyjaciela, kogoś z rodziny, kogoś w silnym kryzysie psychicznym? Czasami spojrzenie z boku pozwala nam złapać dystans wobec psychoterapii.
- Czy mam poczucie, że mogę się różnić poglądami/wartościami z moim terapeutą, czy raczej narzuca mi on swój sposób myślenia?
- Czy z czasem trwania terapii buduje się we mnie coraz więcej współczucia wobec siebie i innych, czy jest wręcz odwrotnie – jestem coraz bardziej sobą zawstydzony i/lub coraz bardziej wściekły na wszystkich wokół? Wściekłość bywa etapem wielu procesów psychoterapii, ale pozostanie w niej nie jest nigdy celem samym w sobie. A poczucie odpowiedzialności za swoje błędy nie równa się chronicznemu paraliżującemu zawstydzeniu.
- Czy moje ciało ufa temu terapeucie? Umysł czasami potrafi nas przekonać do osoby, której ufać nie powinniśmy. Zapytaj swoje ciało, czy ten psychoterapeuta to osoba dla ciebie. I usłysz dokładnie odpowiedź ciała. Nie podejmuj pochopnych decyzji, ale nie ignoruj podpowiedzi intuicji.
Nie zamykam tej listy pytań. Możliwe, że będę tu sukcesywnie dopisywać pytania, jakie wydadzą mi się zasadne.
Dbajcie o siebie, bardzo!
Trzymam za Was w Waszych psychoterapiach kciuki.
Sabina