Mam głębokie przekonanie, że w terapii traumy potrzebujemy zarówno jasnej filozofii przyświecającej naszej pracy, jak i różnorodnych metod, które mogą pozwolą nam wspierać osobę w sposób dla niej najbardziej odpowiedni. Najważniejsze dla mnie zdanie, jakie usłyszałam na szkoleniu z TF-CBT nie dotyczyło wcale technik czy badań, dotyczyło uczciwości w posługiwaniu się metodami: „Od tego, czy dana metoda jest skuteczna, ważniejsze jest, czy jest skuteczna dla tej konkretnej osoby, z którą właśnie pracujesz”.
Szkolenie z metody pracy z traumą TF-CBT (czyli skoncentrowana na traumie terapia poznawczo-behawioralna) przyniosło mi kilka nowych wskazówek na temat tego, jak wesprzeć osoby w spotkaniu się z ich traumatycznymi wspomnieniami (wypisałam je poniżej).
TF-CBT tometoda hybrydowa. Łączy w sobie między innymi i podejście behawioralne, terapię rodzin, podejście humanistyczne i oczywiście pracę poznawczą. Ma swoje ważne elementy, które powinny się w terapii pojawić, ale nie narzuca sztywnej formy ich implementacji. To metoda elastyczna, bardziej skupiona na możliwościach, doświadczeniach i potrzebach osoby, z którą się pracuje, a mniej na prowadzeniu terapii krok po kroku, bo tak właśnie trzeba.
Oto kilka moich notatek ze szkolenia:
- Opowieść o traumie nie musi odbywać się w sekwencji linearnej (od początku do końca). Osoba może wybrać, na którym momencie opowieści chce skupić się w danym momencie/na danym spotkaniu. Warto jednak podczas sesji bacznie obserwować, które elementy opowieści są najsilniej unikane (uporczywe unikanie wzmacnia objawy PTSD lub cPTSD).
- „Tworzywo” opowieści o traumie może być różnorodne: mówienie, pisanie (może też opowieść zapisywać terapeuta – w przypadku dzieci zresztą najczęściej on to właśnie robi), rysowanie, praca z figurkami terapeutycznymi, kolaż (od razu myślę tu teżo użyciu kart terapeutycznych). Osoba może też napisać piosenkę, wiersz, scenariusz.
- Opowieść o wspomnieniu traumatycznym powinna zawierać elementy życia sprzed i po traumie. Proponowana sekwencja (rozdziały) opowieści o traumie to: 1. opowieść o mnie (kim jestem, gdzie mieszkam, ile mam lat etc.) 2. czas sprzed traumy/relacja z osobą sprawcy sprzed traumy 3. moment/okres traumy 4. co się wydarzyło w moim życiu po traumie 5. moje nadzieje/to czego mnie to nauczyło (to oczywiście tylko opcja, nie zawsze ten element będzie się pojawiał)/moja przyszłość. Można też zapytać osobę o tytuł całej opowieści (coś, co będzie scalało wszystkie rozdziały). Zarówno rozważanie tytułu, rozdziałów, czy swoich myśli i emocji dotyczących traumy są trenowaniem naszej psychiki w łagodniejszych spotkaniach z naszymi najtrudniejszymi wspomnieniami.
- Przy traumie skumulowanej/złożonej – nie ma potrzeby opowiadać o wszystkim, co się wydarzyło. Ważne, by opowieść objęła wydarzenie najtrudniejsze/takie których opowiadania najbardziej się unika.
- Idealnie, by opowieść o traumie mogła wybrzmieć w języku, którym posługiwała się osoba, gdy doszło do traumy. To ważne szczególnie w przypadku osób z doświadczeniem uchodźczym/imigranckim lub osób dwujęzycznych.
- Opowieść o traumie pozwala terapeucie wyłapać przekonania dotyczące traumy, które mogą blokować u danej osoby rezyliencję/zdrowienie. To ważne, by pozwolić wybrzmieć tym myślom, ale też obejrzeć wraz z klientem, co dzieje się, gdy wierzymy we wszystko, co myślimy.
- Ważne pytanie na koniec terapii „Co powiedziałbyś samemu sobie z momentu rozpoczynania terapii?”.
- Metoda TF-CBT nie działa zawsze (to zresztą dotyczy absolutnie każdej z metod terapii PTSD i cPTSD). Jeśli doszło do traumy, ale osoba jej nie pamięta (np. w przypadku traumy wczesnodziecięcej, wczesnej traumy medycznej), TF-CBT nie jest tu adekwatną metodą.
Uff, to było intensywne szkolenie (które zresztą jeszcze trwa, bo z formuły szkoleniowej przechodzi teraz w konsultacyjną).
Jeśli to podejście Was zainteresowało, polecam lekturę tej książki: https://wuj.pl/ksiazka/terapia-traumy-i-traumatycznej-zaloby-u-dzieci-i-mlodziezy-wydanie-drugie .
Dużo dobrego dla Was!
Sabina