O utknięciu (i 22 pytania, które zadaję sobie, gdy się ono pojawia)

Screenshot

Możliwe, że gdybym nie doświadczyła w swoim życiu tak wielu epizodów egzystencjalnego utknięcia, pędziłabym teraz na zatracenie w zupełnie niepożądanym przeze mnie kierunku. Utknięcia to dla mnie taki prezent od mojej podświadomości, która mówi do mnie bardzo dużymi literami nudy, poczucia bezsensu, zwątpienia, przytłoczenia, bo nie udaje się jej do mnie dostać innymi drogami. Utknięcie to znak drogowy na mojej mapie życia informujący, że oto przede mną ślepy zaułek, pozorna szansa, życie, które ładnie wyglądałoby w gazecie, ale nieładnie się wkomponowuje w moją duszę.  

Na utknięcie nauczyłam się spoglądać z uczciwością i współczuciem, przynajmniej wtedy gdy mam ku temu egzystencjalne zasoby. Dużo o swoich utknięciach piszę (w dzienniku), bo wiem, że dopiero z czasem mogę zobaczyć w sposób pełniejszy wzorzec zachowań (tych wewnętrznych też), które do utknięcia doprowadziły. 

Jeśli jednak utknięcie przeoczę (a bywa, że przeoczam), to daje mi ono o sobie znak chorobą ciała (najczęściej to nic wielkiego, najczęściej zwykłe przeziębienie, niegroźne, ale ciągnące się dłużej niż można by się spodziewać), karczemną awanturą, gubieniem rzeczy i zapominaniem o spotkaniach, ale chyba najpowszechniejszy objaw utknięcia to u mnie czarna rozpacz i poczucie absolutnego duchowego wyjałowienia.

Przed kilkoma tygodniami utknęłam po raz kolejny. Utknęłam, bo uwierzyłam, że jest jeden model życia i pracy dla mnie w danej sytuacji i nie zauważyłam swojej własnej sprawczości i unikalności. Życie jest różne, a ja w tym życiu mogę wybierać. Utknęłam, bo nie wybierałam.

Kilka ostatnich tygodni sporo zatem (ponownie!) rozmyślałam o utknięciu.

Wyłoniła się z tego lista pytań, które zadawałam sobie ostatnio i pewnie zadawać będę jeszcze nie raz.

Może i dla Was te pytania będą pomocne. Zachęcam do przyjrzenia im się nie tylko głową, ale również Waszymi emocjami, doznaniami z ciała, wspomnieniami, impulsami. Z wielu utknięć nie da się wyjść tylko poprzez racjonalność. Przynajmniej mi się to rzadko udaje. Wybierzecie na początek jedno tylko pytanie (to przy którym mocniej zabije Wam serce), weźcie kartkę papieru i napiszcie lub narysujcie na nie odpowiedź.

Powodzenia <3.

  1. Jaka jest historia Twojego utknięcia? Jak opisał(a)byś je na linii czasu swojego życia? Jakie są kamienie milowe tego utknięcia? Gdyby wszystko miało potoczyć się dobrze, jak wyobrażasz sobie kamienie milowe na linii czasu wychodzenia z utknięcia?
  2. Jak robi się Twoje utknięcie? Jaki jest na nie przepis – krok po kroku? To, co zostało skonstruowane, może zostać zrekonstruowane. Jak robi się wyjście z utknięcia, gdy jest się Tobą?
  3. Gdybyś był czasownikiem, to jakim? Jak Twoje aktywności, nawyki, sposoby odzyskiwania energii (i jej angażowania) wspierają Cię w pełnym, elastycznym, spokojnym życiu lub w czymś przeciwnym? Nie szukaj odpowiedzi albo-albo, znajdź te aktywności które ukierunkowują Cię w stronę, która jest dla Ciebie trudna i również takie, które prowadzą Cię w wybranym przez Ciebie kierunku?
  4. Jakimi przymiotnikami się opisujesz? Co te przymiotniki mówią Ci o Twojej historii radzenia sobie z przeciwnościami, o historii radzenia sobie z przeciwnościami w Twojej rodzinie/kulturze/o momencie historycznym, w którym żyjesz?
  5. Gdzie najbardziej kierujesz teraz swoją uwagę? Czego nie dostrzegasz? Od czego odwracasz uwagę? W jaki sposób to, do zauważasz i czego nie zauważasz wspiera Cię w wyjściu z utknięcia (lub odwrotnie)?
  6. Od jakiego najmniejszego kroku mógłbyś rozpocząć wychodzenie z utknięcia? Pomyśl o kroku mniejszym niż podpowiada Ci Twój umysł – najmniejszym z możliwych kroków.
  7. Jak chcesz przechodzić przez trudne momenty w Twoim życiu? Jak chciałabyś sobie o tym momencie opowiedzieć za kilka lat? Czego chciałabyś, by Cię ten moment nauczył (jeśli już musi się wydarzać)?
  8. Jaki tytuł nadałbyś temu rozdziałowi Twojego życia? Jakie rozdziały chciałbyś mieć jeszcze przed sobą?
  9. Czego inni mogliby się nauczyć od Ciebie, obserwując, jak radzisz sobie z tym trudnym momentem?
  10. Pomyśl o pierwszym momencie, w którym doświadczyłeś w swoim życiu podobnych trudności. Zatrzymaj ten moment na chwilę w swojej pamięci. Zobacz, jakie wywołuje emocje, myśli, doznania w ciele, jakie obrazy przywołuje. Co chce być teraz zrobione? Pozwól sobie to zrobić.
  11. Jaka mogłaby być szersza opowieść o tym okresie życia, w którym jesteś? Co mogłoby w nią być włączone i/lub w niej zauważone, docenione? Czego brakuje w Twojej obecnej opowieści o Tobie? Jak sobie tę opowieść upraszczasz?
  12. Jak myślisz o sobie w momentach, gdy coś Ci wychodzi? Czy jest możliwym, byś ten sposób widzenia uwzględniła w przechodzeniu przez Twoje utkniecie teraz?
  13. Co najbardziej wytrąca Cię z równowagi? Co Cię destabilizuje, przytłacza, blokuje, zagarnia uwagę? 
  14. Jak wartościujesz swoje doświadczenia, wybory, myśli, marzenia? Czy możesz nadać im inne wartości, rangi, hierarchię?
  15. Jaką wartość nadajesz swoim porażkom i swoim sukcesom? Jaką opowieść o swoich trudnościach i tym, co Ci się udało sobie właśnie teraz opowiadasz? 
  16. Jak możesz wykorzystać swoje intensywne emocje jako że paliwo do zmiany, której potrzebujesz?
  17. Do kogo się teraz porównujesz? Czy to porównanie pozwala Ci wyjść z utknięcia, czy wręcz przeciwnie?
  18. Co potrzebuje być najpierw wypłakane, opowiedziane, obśmiane, przytulone, wybiegane, byś mogła spokojnie ruszyć z miejsca?
  19. Czy jest wokół Ciebie osoba, która też jest w utknięciu? Czy doświadczasz wobec niej „utknięciowej” lojalności? Co wydarzy się z Waszą relacją, gdy Ty ruszysz z miejsca, a ta osoba zostanie tam, gdzie jest?
  20. Co jest ok pomimo tego, że utknęłaś? Co chciałabyś z tego czasu zabrać ze sobą do swojego dalszego życia?
  21. Czy tkwienie w utknięciu wydaje się być bezpieczniejsze niż wyjście z niego? Uznaj swoje poczucie zagrożenia w związku z ewentualną zmianą (jeśli go doświadczasz). Czego teraz potrzebujesz, by w tej zmianie poczuć się bezpieczniej?
  22. Co możesz zadecydować, wybrać, zorganizować inaczej?


Pięknego czasu z tymi pytaniami!

Trzymam za Was w procesie wychodzenia z utknięcia kciuki,

Sabina

#wiedzaimilosc

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prev
O pendulacji

O pendulacji

Układ nerwowy po traumie zacina się

You May Also Like