Bądź uważny i nie strać siebie samego z oczu.
Jesteś większy niż twój największy ból, a twoja opowieść o tobie jest o wiele szersza niż wszystko, co sobie w momentach najczarniejszych opowiadasz.
Nie ma nakazu, który kazałby ci kierować nieustannie uwagę ku najciemniejszym z twoich myśli i wspomnień. Zauważ je, uznaj, zrozum skąd ich uporczywość i nie pozwól sobie utknąć tam, skąd one pochodzą.
Nie ma możliwości ucieczki od wewnętrznego głosu, który mówi ci, jak bardzo niewystarczający jesteś. Im bardzie uciekasz, tym bardziej on rośnie w siłę. Nie tłumacz się samemu sobie, nie broń się. Przywitaj ten krytyczny głos („można było się spodziewać, że się zjawisz”) i zapytaj się „a co jeszcze tam jest?”, „kim jeszcze jestem?”, „czego teraz w sobie nie widzę?”.
Jest więcej możliwych dróg na przejście przez cierpienie niż niszczenie (również siebie samego).
Każdy wybór w twoim świecie wewnętrznym i zewnętrznym będzie cię prowadził ku życiu, które pragniesz przeżyć lub życie, którego nie uznasz za swoje.
Możesz strawić najcenniejsze co masz – czas – na wewnętrzną walkę, która jest nie do wygrania lub tworzyć swoje życie obok głosu, który mówi „za późno”, „nie warto”, „kim jestem, by…”, „co zmieni ten jeden raz”.
Jesteś utkany nie z niechcianych myśli, ale tych wielokrotnych maleńkich wyborów, które pozwalają ci ustawić twoje myśli w wewnętrznym porządku. Nie pozostawiaj natarczywych myśli w samotności. Samotni dziczejemy. Twój smutek, gniew, wstyd potrzebują twojego towarzystwa.
Bądź wobec siebie uczciwy, ale nie okrutny. Myśli nie są po to, by ciebie nokautować. Czasami chcą zwrócić uwagę na to, co kryje się pod treścią myśli. Czasami najczarniejsze myśli są po to, byś usłyszał jak kiedyś do ciebie mówiono i teraz, w dorosłości, zauważył, że tak mówić do nikogo nie wolno. Czasem krytyczne myśli mówią nam „bądź uważny”, „bądź ostrożny”, „pamiętaj o swojej delikatności”, „zaopiekuj się sobą”. Myśli mają swoje słowa, ale też mają swoje „po co”. Nie spiesz się w poszukiwaniach. Twój system wewnętrzny nie jest przeciwko tobie. Po prostu nie potrafi inaczej się z tobą skomunikować.
Bądź dla siebie samego przyjaznym środowiskiem wewnętrznym. Nie wystraszaj sie swojej różnorodności.
Żyj wraz. Żyj pomimo. Żyj teraz.